Organizacja wesela – na czym można zaoszczędzić?

Ślub zawsze budzi sporo emocji. Z jednej strony przyszli nowożeńcy nie mogą doczekać się tego wyjątkowego dnia, natomiast z drugiej przeraża ich wizja kosmicznych kosztów, które wiążą się z organizacją wesela. Warto jednak uświadomić sobie, że podchodząc do tematu rzeczowo, można naprawdę sporo zaoszczędzić. Gdzie szukać upustów? Jak nie dać ponieść się cenowej gorączce i mądrze rozplanować weselny budżet? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dzisiejszym wpisie.

Z tego wpisu dowiesz się:

1. Dlaczego ślub poza sezonem jest tańszy?

2. Jak nie przepłacić za suknię ślubną i garnitur?

3.  Jak zaoszczędzić na elementach dekoracyjnych?

4.  Dlaczego warto ograniczyć ilość atrakcji na weselu?

5.  Jak nie przepłacić za wesele?

TL;DR

Planując mądrze budżet weselny, zaoszczędzicie sporo pieniędzy. Możecie obniżyć koszt przyjęcia poprzez negocjacje, szukanie alternatyw dla drogich usług oraz produktów albo rezygnację ze zbędnych atrakcji.

Ślub poza sezonem

Pierwszą rzeczą, nad którą warto się zastanowić, jest wybór daty ślubu. Oczywiście, w Polsce największy boom na przyjęcia weselna przypada latem – czerwiec, lipiec i sierpień to okres, w którym śluby są na porządku dziennym. To właśnie w tych miesiącach trzeba się przygotować na najwyższe ceny. Ogólnie sezon ślubny zaczyna się w maju, a kończy we wrześniu. Dlatego, jeśli chcecie zaoszczędzić, powinniście najpierw pomyśleć o zorganizowaniu przyjęcia w innym terminie.

Wczesna wiosna, późna jesień, zima – to terminy, w których możecie negocjować do woli z właścicielami lokali. Większość z nich ma przygotowane specjalne upusty dla nowożeńców, są także otwarci na negocjacje. Dlaczego? Bo i tak bardziej opłaca im się wynająć taniej salę niż przez 3 miesiące mieć zastój. Tutaj trzeba jednak być ostrożnym przy doborze daty – święta Wielkanocy, Bożego Narodzenia oraz Sylwester to daty, które są bardzo popularne, dlatego trzeba przygotować się na to, że żadne rabaty nie będą tutaj obowiązywać.

Z jakimi promocjami możecie się spotkać? Najpopularniejsze okazują się:

– rabaty na cały koszt wesela (najczęściej jest to 20-25%),

– x zł mniej za tzw. talerzyk (czyli tyle ile musielibyście zapłacić za jedzenie i miejsce dla gościa)

– dodatkowa usługa w cenie wesela (np. gratis dekorowanie sali, dodatkowe miejsca noclegowe dla gości za darmo).

Catering vs kucharka

Jeśli wynajmujecie lokal, który obsługuje dodatkowo przygotowywanie weselnego jedzenia, to nie ma się nad czym zastanawiać. Wtedy zazwyczaj automatycznie podejmuje się decyzję o ustaleniu menu i nie da się wynająć osobnej firmy cateringowej lub kucharki. Natomiast, jeśli posiadacie taki wybór, warto się zastanowić nad tym, co taniej Was wyjdzie. Z reguły firmy cateringowe mają wyższe ceny, ponieważ działają na podobnej zasadzie, jak restauracja. Dlatego sporo Młodych Par decyduje się na wynajęcie kucharki, która przygotuje posiłek dla weselnych gości. To spora oszczędność, zwłaszcza jeśli ma się zaufaną osobę – za przygotowanie jedzenia na całe przyjęcie dla 50 osób, kucharka bierze od 600 do 1000 zł. Zakładając, że dla 50 gości za talerzyk trzeba zapłacić 120 zł, kwota ta wynosi 6000 zł. Oszczędność widać jak na dłoni. Dodatkowo wynajmując kucharkę o wiele łatwiej jest rozpisać swoje menu – w przypadku firm cateringowych często jest ono z góry ustalone, a możliwość modyfikacji jest możliwa tylko w niewielkim zakresie.

Suknia ślubna i garnitur – jak nie wydać na nie majątku?

Ubiór dla Młodej Pary to także rzecz, która potrafi sporo kosztować. O ile w przypadku Młodego Pana kupiony garnitur można jeszcze wykorzystać, to suknia Pani Młodej będzie założona tylko raz. I to właśnie przemawia za tym, aby być oszczędnym i nie wydawać lekką ręką 2-3 tysięcy złotych. Co więc zrobić? Przede wszystkim warto zapoznać się z ofertami wypożyczalni sukien – koszt jest wtedy o wiele niższy. To bardzo rozsądne posunięcie, ponieważ kupiona suknia i tak wyląduje w szafie i nie ujrzy więcej światła dziennego, więc po co przepłacać? Zaoszczędzić można także, kupując używaną suknię ślubną – założona jeden raz, potrafi być tańsza nawet o 50%. Alternatywą są również wyprzedaże w salonach lub… uszycie stroju u krawcowej. To rozwiązanie zarówno dla Młodej Pani, jak i Młodego Pana. Przykładowo suknia w salonie może kosztować 3 tysiące, podczas gdy krawcowa uszyje identyczną za 1,5 tysiąca złotych. Jest różnica, prawda?

Zaoszczędzić można też na butach i tutaj od razu warto zaznaczyć, że słowo wesele przy każdym produkcie sprawia, że magicznie rośnie jego cena. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że białe buty na obcasie w zwykłym sklepie kosztują 100-150 zł, a w salonie ślubnym 700 zł? To samo zresztą dotyczy butów męskich, bielizny, czy podwiązki. Dlatego, jeśli to tylko możliwe, unikajcie chwalenia się, że kupujecie coś na ślub – gwarantujemy, że sporo zaoszczędzicie!

Dj czy zespół weselny?

Jednym z najczęstszych dylematów jest to, czy zdecydować się na DJ’a, czy na zespół muzyczny. Obecnie ciągle trwa się w przeświadczeniu, że na prawdziwym weselu zespół musi być. Niestety, czasem kosztem samej zabawy – po paru kieliszkach wokalista może nagle zmienić nieco tony, a orkiestra przestanie się zgrywać. Rzadko zdarza się, że zespół nie pije, przecież polska gościnność nakazuje poczęstować alkoholem wszystkich gości, prawda? Zresztą nie tylko alkoholem – również jedzeniem, dlatego, jeśli kapelę tworzy 6 osób, to musicie dodatkowo zapłacić za .. 6 talerzyków. Niezbyt to oszczędne, prawda? Dlatego warto zastanowić się nad wynajęciem DJ’a – to same plusy. Muzyka puszczana jest ze sprzętu, można wcześniej ustalić repertuar, a koszt jednego talerzyka więcej nie jest aż takim obciążeniem, jak w przypadku zapłacenia za jedzenie dla całego zespołu muzycznego.

Fotograf i kamerzysta – czy rzeczywiście są niezbędni?

Kolejną rzeczą, która znacznie obciąża budżet Młodych Par, jest wynajęcie kamerzysty oraz fotografa. Zacznijmy od kamerzysty – zastanówcie się dobrze, czy naprawdę go potrzebujecie? Za wspomnienie uroczystości zaślubin oraz utrwalenie tańca weselnych gości trzeba zapłacić 1000 zł wzwyż. Jeśli chcecie rzeczywiście oszczędzić, być może warto zrezygnować z tej usługi.

Co do fotografa – tutaj sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Dlaczego? Raczej trudno sobie wyobrazić ślub bez żadnej pamiątki ślubnej. Nie warto jednak przesadzać – sesja ślubna i zdjęcia z Kościoła lub z USC w zupełności wystarczą. Nie trzeba dodatkowo opłacać godzin za fotografie z sali weselnej. Po pierwsze dlatego, że goście mogą poczuć się skrępowani tym, że co chwilę są pod obstrzałem obiektywu. Po drugie dlatego, że można poprosić bliskich o zrobienie kilku zdjęć, za które nie zapłacicie majątku.

Wynajmować auto do ślubu?

Nie ma co owijać w bawełnę – najwięcej pieniędzy idzie na zaimponowanie gościom, a nie na realne potrzeby. Nie ma przecież potrzeby wynajmowania BMW, Cadillaca ani dorożki z końmi, które powiozą Was do ślubu. To koszt rzędu 1000-2000 zł, które można spokojnie zaoszczędzić. Jeśli nie posiadacie samochodu, którym moglibyście jechać do ślubu, możecie poprosić kogoś z rodziny lub z przyjaciół, żeby zawiózł Was do ślubu swoim pojazdem. Przecież to żaden wstyd – wynajęcie BMW nie zrobi z Was bogaczy, a dorożka z końmi nie uczyni Was parą królewską. Pożyczony samochód wystarczy jedynie ładnie udekorować (najlepiej samodzielnie) i znów możecie odłożyć zaoszczędzone pieniądze na inne cele.

Zaproszenia, kwiaty, dekoracje – gdzie szukać oszczędności?

Choć na pierwszy rzut oka wydatki na zaproszenia, kwiaty i dekoracje nie wydają się monstrualne, po ich zsumowaniu okazuje się, że lekką ręką wydaliście kilkaset złotych. Dekoracje ślubne wykonane przez firmy czasem nie różnią się zbytnio od tego, co można osiągnąć samodzielnie, przystrajając lokal, natomiast cena i owszem – potrafi sięgać nawet kilkuset złotych. Oczywiście, wpływ na to mają także elementy, z których taka dekoracja jest wykonana – stoły ozdobione świeżymi kwiatami to piękny widok, ale też kosztowny. Jak można zaoszczędzić? Poproście o pomoc rodzinę i przyjaciół – na pewno chętnie Wam pomogą, a materiały dekoracyjne kupione w zwykłym sklepie będą o wiele tańsze.

Nie decydujcie się na zaproszenia rodem z królewskiego dworu – uwierzcie, że goście nie zachowują takich rzeczy na pamiątkę. Wy wydacie ogromną sumę na to, aby mieć oryginalne zaproszenia, a one potem i tak wyląduje w koszu. Można, ale po co? O wiele lepiej poprosić znajomą, która ma zdolności plastyczne o wykonanie zaproszeń, za które nie zapłacicie jak za zboże lub poszukać tańszej opcji na internecie. Najdroższe są wykonywane ręcznie zaproszenia na zamówienie lub te kupowane hurtowo w stacjonarnym sklepie.

(Nie)zbędne atrakcje

Dochodzimy na sam koniec, czyli do atrakcji. Obserwując weselne przyjęcia na przestrzeni lat, można odnieść wrażenie, że nastała moda na prześciganie się w licznych atrakcjach weselnych. Fontanny czekoladowe oraz alkoholowe, bar z drinkami, foto budka, fajerwerki – bez tych wszystkich elementów można się naprawdę obejść. Przecież na weselu tańczy się, rozmawia i je dobre jedzenie – jeśli to zapewnicie gościom, gwarantujemy, że będą zadowoleni.

Na weselu można zaoszczędzić. Jeśli zastosujecie się do powyższych rad, nie będziecie musieli się zadłużać. Możecie także wykorzystać część rad, a resztę zrobić po swojemu. A jeśli macie ochotę, możecie zorganizować wesele na 200 osób z wszystkimi atrakcjami, jakie tylko przyjdą Wam do głowy – nic nie stoi na przeszkodzie, wszystko zależy od Waszego budżetu.

Jeśli szukacie sali weselnej, zapraszamy do zapoznania się z ofertą Hotelu na Błoniach – nasi klienci mogą wybrać spośród 4 sal weselnych, w zależności od tego, na ile osób zdecydują się urządzić wesele.

Sala balowa pomieści od 120 do 300 osób, sala restauracyjna do 150 osób, sala zielona do 60 osób, a sala bursztynowa do 30 osób. Zdecydujcie, ile osób chcecie zaprosić, a potem skontaktujcie się z naszym managerem.

Szukacie innych porad weselnych? Sprawdźcie:

Czy warto mieć kamerzystę na weselu?

Jakie wesele zorganizować na Podbeskidziu? 

Najlepsze miejscówki na sesję ślubną w Bielsku-Białej i okolicy?  

Źródło zdjęć: pexels.com