Chrzciny – w lokalu czy w domu?

Organizowanie przyjęcia po chrzcie ciągle budzi w nas sporo dylematów, dotyczących przede wszystkim wyboru miejsca. Pojawia się odwieczne pytanie: urządzić chrzciny w domu czy w lokalu? O ile organizacja komunii w restauracji jest czymś naturalnym i nikogo już nie dziwi, o tyle w przypadku chrzcin wciąż króluje pogląd, że powinny odbywać się one w domu, w kameralnym gronie. Coraz częściej jednak zdarza się, że rodzice poszukują lokalu, do którego mogliby zaprosić rodzinę i znajomych, gdyż uważają, że takie rozwiązanie jest dla nich korzystniejsze. Gdzie urządzić chrzest: w zaciszu domowym czy w specjalnie wynajętej sali? Oba te rozwiązania mają swoje wady i zalety, które warto wziąć pod uwagę, kiedy nie wiemy, jaką decyzję podjąć.

Chrzciny w lokalu

Najczęstszym powodem, dla którego wahamy się, czy wynająć lokal na chrzest, jest cena. W sieci i wśród znajomych można wielokrotnie usłyszeć, że jest to przedsięwzięcie drogie i że wyjdziemy na tym o wiele gorzej, niż zapraszając gości do domu. Nie jest to do końca prawda.

Owszem, cena wynajęcia lokalu nigdy nie była niska. Jednak obecnie, w dobie naprawdę sporej konkurencji oraz w czasach, kiedy korzystanie z restauracji jest czymś naturalnym, koszty są ustalane często w podobnych granicach. W przypadku organizowania większego przyjęcia można nierzadko spotkać się, z tym że restauracje wychodzą naprzeciw klientom, oferując rabaty lub nie pobierając opłaty za niektóre usługi. Jeśli liczba zaproszonych wynosi 15-20 osób, można naprawdę sporo zaoszczędzić.

Dyskusyjną kwestią jest niższa cena w przypadku urządzenia chrzcin w domu. Choć rzeczywiście wyliczona kwota za wynajęcie sali i jedzenia na jednym rachunku może wydawać się wysoka, nie oznacza wcale, że znacząco różni się od tej, którą trzeba by było przeznaczyć, organizując przyjęcie w domu. Jeśli razem zebrałoby się wszystkie koszty zakupów, benzyny, prądu, gazu, wody i innych rzeczy, które są niezbędne w przypadku urządzania chrzcin w domu, kwota byłaby podobna lub nawet wyższa. Oczywiście, nie da się w to wszystko wliczyć pracy własnej, godzin poświęconych na gotowanie i sprzątanie, nerwów, czy wszystko dobrze wyszło oraz ciągłej gonitwy, aby z wszystkim zdążyć.

Niewątpliwymi plusami wynajęcia lokalu jest to, że obsługa zrobi za nas praktycznie wszystko. Nie musimy martwić się podgrzewaniem jedzenia, układaniem go na półmiskach, zanoszeniem gościom. Odpada problem, gdzie przechowywać potrawy, żeby były trzymane w odpowiedniej temperaturze, sprzątania ze stołów i wszystkich innych czynności, które trzeba by było wykonać, decydując się na chrzciny w domu. W tym czasie możemy skupić się na zajęciu się zaproszonymi i rozmowie z nimi.

Chrzciny w domu

Wiele osób, które decydują się, na organizowanie chrzcin w domu mówi, że jest to wiele lepsze rozwiązanie dla dziecka. To prawda. Spowodowane jest to tym, że maluch znajduje się w znajomym miejscu, więc czuje się bezpiecznie. Jest wtedy mniej płaczliwy i zdenerwowany nieznajomą sytuacją.

Jest to również wygoda dla rodziców. W domu wszystko jest na swoim miejscu, nie trzeba więc zabierać ze sobą pieluch, kosmetyków, chusteczek i innych niezbędnych rzeczy, potrzebnych dziecku w czasie trwania przyjęcia. Również jest to bardziej komfortowa sytuacja dla mamy, która karmi piersią- nie musi stresować się szukaniem miejsca, odpowiednim do nakarmienia. Jednak obecnie ten problem już zanika- coraz częściej lokale udostępniają specjalne pomieszczenie, które ma służyć tej czynności.

Warto jednak zastanowić się nad tym, czy opieka nad dzieckiem rzeczywiście będzie przebiegać tak sprawnie, w momencie, kiedy całe przyjęcie będzie na naszej głowie. Gotowanie, kelnerowanie i sprzątanie nie należą do łatwych zadań, szczególnie gdy trzeba jednocześnie zajmować się maluchem. Z pewnością będziemy musieli kogoś poprosić o pomoc.

Lokal, dom, a może caternig?

Organizowanie przyjęcia zarówno w domu, jak i w restauracji ma swoje wady i zalety. Z jednej strony w lokalu będzie nam znacznie łatwiej zająć się gośćmi i rozmową. Odpoczniemy, nie będziemy się stresować przygotowaniami i ciągłą gonitwą. Z drugiej strony w domu wszystkie niezbędne rzeczy do opieki nad dzieckiem mamy na miejscu, nie musimy ich ze sobą wozić. Dodatkowo maluch znajduje się na znajomym terenie, jest spokojniejszy i mniej płaczliwy. Rzeczą, która w pewnym stopniu może połączyć zalety obu tych rozwiązań, jest catering.

Catering, czyli obsługa gastronomiczna przyjęć to coś, dzięki czemu w momencie organizowania chrzcin w domu, nie będziemy musieli przejmować się zakupami, gotowaniem, podgrzewaniem i innymi czynnościami związanymi z przygotowywaniem jedzenia. Dodatkowo będziemy znajdować się we własnym domu, co znacznie ułatwi nam opiekę nad dzieckiem i zaoszczędzi przewożenia gadżetów niezbędnych do przewijania i karmienia malucha.

To rozwiązanie jest coraz częściej stosowane w przypadku urządzania przyjęć w domu. Wiele osób doceniło wygodę, jaka płynie z dowozu gotowego, ciepłego jedzenia na miejsce przyjęcia. Jeśli więc nie potrafimy zdecydować się na to, czy wynająć lokal, czy jednak urządzić chrzciny w zaciszu własnego domu, warto zastanowić się nad cateringiem, który jest połączeniem zalet obydwu rozwiązań.

Hotel na Błoniach oferuje wynajęcie sali na chrzciny oraz cateringu. Zapraszamy do zapoznania się z naszą propozycją lub do kontaktu z managerem obiektu.

Źródło zdjęć: Hotel na Błoniach, pixabay.com