4 odsłony zimowego kuligu

Kiedy słyszymy słowo „kulig”, na myśl od razu przychodzi nam piosenka Skaldów ,,Z kopyta kulig rwie”, a przed oczami pojawia się  skrzypiący śnieg i malownicze krajobrazy. Ta zimowa rozrywka od zawsze kojarzy się nam z beztroską, śmiechem i dreszczykiem emocji, bo możliwość wzięcia w niej udziału nie pojawiała się zbyt często. Niektórzy do tej pory nie mieli okazji zobaczyć, jak wygląda prawdziwy kulig. Dla nich i dla wszystkich tych, którzy znów chcieliby to przeżyć, przedstawiamy dzisiaj  4 odsłony zimowego kuligu.

Skąd wziął się kulig?

Kulig to jedna z ulubionych rozrywek dawnej szlachty. Podczas tego wydarzenia sanie obowiązkowo ciągnęły konie, a wszystkim zebranym przewodził wodzirej. Ta impreza niejednokrotnie trwała nawet kilka dni, podczas których szlachta bawiła się, jadła i piła. Czasem wynajmowano dodatkowe sanie dla orkiestry, która jechała na kulig razem ze szlachtą i przygrywała znane piosenki. Warunkiem, który musiał być spełniony do tego, aby zorganizować kulig, była obecność śniegu. Jest to element obowiązkowy również dziś, w przeciwnym razie sanie nie będą miały sposobności poruszania się po nawierzchni.

Kuligi dla dzieci

Obecnie kuligi są najczęściej organizowane dla dzieci, szczególnie dla wycieczek szkolnych lub w czasie ferii. Najmłodsi zwykle są zachwyceni zabawą na świeżym powietrzu. Sanie i zaprzęg konny to dla nich ogromna atrakcja, a dopełnieniem jest śnieg pokrywający wszystko dookoła.

Kulig jest elementem, który nie jest na stałe obecny w życiu dzieci, dlatego tak łatwo jest ich nim zaciekawić. Choć mówi się, że w dobie smartfonów i komputerów, zabawa młodego pokolenia na świeżym powietrzu jest utopią, warto przekonać się, że ciekawa propozycja spędzania wolnego czasu to klucz do sukcesu. Młodzież jest otwarta na wszelkiego rodzaju propozycje, jeśli tylko jest to dla nich nowe i inspirujące. Kulig dla dzieci to propozycja, którą warto przemyśleć, zwłaszcza że zbliża się okres ferii zimowych. Taka dawka aktywności z pewnością zadowoli i starszych, i młodszych.

Kuligi dla całej rodziny

Obecnie najczęściej rodzinne spotkania odbywają się w domu, w ramach urodzin, imienin lub innych okoliczności. Kończą się zwykle siedzeniem za stołem i niekończącymi się dyskusjami. Jeśli taki scenariusz wam się znudził i szukacie czegoś, co odświeży wasze relacje, być może warto rozważyć kulig, jako sposób spędzenia razem z rodziną czasu wolnego.

Wspólna zabawa na świeżym powietrzu, rozmowa w czasie jazdy saniami, a następnie ognisko to propozycja, która urozmaici wasze życie rodzinne. Zbliżycie się do siebie, przypomnicie sobie czasy, kiedy byliście dziećmi. Z kolei najmłodsi będą mieli okazję zobaczyć, jak wygląda prawdziwy góralski kulig. Nikt przecież nie powiedział, że życie rodzinne musi toczyć się przy suto zastawionym stole w towarzystwie sałatki jarzynowej.

Kuligi jako forma imprezy firmowej

Były już wyjazdy integracyjne, paintball, kręgle i gry zespołowe. Firmy ścigają się w coraz to nowszych sposobach na wymyślanie sposobów integracji dla swoich pracowników. Nadszedł czas na kulig! Aura zimowa niezwykle sprzyja tego typu rozrywce, a też nie każdy jest fanem sportu i gier. Kulig jest bezpieczną opcją, ponieważ nie wymaga dużego nakładu sprawności fizycznej, dlatego nikt nie powinien czuć się skrępowany.

Taka forma rozrywki sprzyja integracji i nawiązywaniu znajomości. Przejażdżka w miłym towarzystwie, rozmowy przy ognisku – to scenariusz, który naprawdę sprawia, że chciałoby się natychmiast wsiąść do sań i wybrać na kulig. Jeśli planowaliście imprezę firmową w niedalekim czasie i dalej nie macie na nią pomysłu, nie ma się nad czym zastanawiać!

Kulig na weselu

Wesela kojarzą wam się jedynie z tańcami na parkiecie? Może warto pokazać, że są też inne sposoby na dobrą zabawę. Motyw i elementy wesela w głównej mierze zależą od pory roku, w  jakiej organizuje się przyjęcie. Zimą więc warto postawić na kulig. Goście będą zachwyceni, ponieważ rzadko spotyka się, aby motywem przewodnim wesela były sanie ciągnięte przez konie. To będzie dla nich atrakcja, którą będą wspominać przez długie lata.

To także gotowa sceneria do sesji ślubnej. Nie trzeba wymyślać miejsc, gdzie można się udać, ani planować w jakiej konwencji zrobić zdjęcia. Kulig daje gotowe rozwiązania i krajobrazy. Takie fotografie z pewnością będą oryginalne i chętnie przez Was wspominane.

Jeśli zdecydujecie się na tego typu rozwiązanie, koniecznie musicie powiadomić o tym fakcie gości. W takim przypadku nie ma co robić z kuligu  niespodzianki, ponieważ zaproszeni muszą być przygotowani na warunki: mieć ciepłe nakrycie, porządne buty. Zimą łatwo jest zachorować, szczególnie kiedy przez kilka godzin przebywa się na świeżym powietrzu. Z tego też powodu, warto zaopatrzyć się w gorącą herbatę, kawę lub grzane wino. A na ognisku podać gorącą zupę, np. żurek lub grochówkę. Można też ugotować prawdziwy bigos, jak to robiła szlachta, od której przejęliśmy zwyczaj organizowania kuligów.

Kulig to sposób na dobrą zabawę, powrót do krainy dzieciństwa i szansa na niezwykłą przygodę. Ta rozrywka daje bardzo dużą dowolność, jeśli chodzi o dopasowanie jej do potrzeb danej grupy. Z kuligu mogą skorzystać zarówno dzieci, jak i dorośli, całe rodziny, znajomi, a także pracownicy firmy. Możliwości są nieograniczone!

Hotel na Błoniach ma w swojej ofercie organizację kuligów. Można ją dopasować do swoich potrzeb. Malownicze krajobrazy i okolica, w jakiej położony jest Hotel na Błoniach, sprawia , że to miejsce jest naprawdę godne polecenia. Serdecznie zapraszamy!

Źródło zdjęć: Hotel na Błoniach, pixabay.com